Sierpień i moje dowody, że się jednak ubierałam - tytuł dla tych, którzy zerknęli w poprzednie wpisy! 😏
Co ciekawego działo się w sierpniu? Udało się zrobić zdjęcie jednej stylizacji. Jednej. Ale umówmy się — przy moich ostatnich osiągnięciach dokumentacyjnych to już prawie sesja lookbookowa. 😅
Tak było w sierpniu
![]() |
| 1. Jedna stylizacja w sierpniu. Słownie: JEDNA. 😅. |
Ale za to jaka wytrwała ekipa — najstarsza rzecz ma już 11 lat, najmłodsza „zaledwie” 7. Czyli zamiast looku mamy tutaj właściwie zjazd absolwentów mojej szafy. 🎓
Mam na sobie:
Sandały: Jenny Fairy - rok trafienia do mojej szafy 2018.
Spodnie: z drugiej ręki - rok trafienia do mojej szafy 2019,
T-shirt: z drugiej ręki (Atmosphere) - rok trafienia do mojej szafy 2016,
Kurtka: Noisy May dla Zalando - rok trafienia do mojej szafy 2018,
Torebka: z drugiej ręki - rok trafienia do mojej szafy 2015.
I chyba na tym możemy zakończyć raport miesięczny, bo poza tym… bez większych zmian. Nadal dzielnie trzymam się mojej 44-elementowej kapsuły, chociaż kolejna runda bezlitosnej selekcji pokazała, że niektóre ubrania postanowiły odejść z tego świata nieco szybciej, niż zakładałam.
Wyleciały kolejne trzy rzeczy, a w ich miejsce wskoczyły następne, które grzecznie czekały w kolejce. Tak właśnie wygląda życie w małej szafie — jedni odchodzą, inni awansują.
Porządki przeciągnęły się zresztą aż do września, bo jeszcze wczoraj spojrzałam na szorty i pomyślałam: to już chyba ten moment. I tak oto oficjalnie zakończyła się ich kariera w tegorocznej kapsule. Było miło. Było gorąco. Było krótko. Dosłownie.
Co dokładnie wyleciało, a co wskoczyło na ich miejsce? Poniżej ⤵️
Rzecz, która wylatuje:
![]() |
| 2. Czarny T-shirt — wierny, uniwersalny i zdecydowanie zbyt długo przekonujący mnie, że jeszcze się przyda. Tym razem nie dałam się nabrać. Był tyle razy na blogu, że nawet nie zliczę, ale podlinkuję Wam chociaż jeden wpis klik. |
Nowa zawodniczka:
![]() |
| 3. Biała letnia sukienka — przychodzi trochę spóźniona, bo dodałam ją do swojej szafy dopiero w połowie sierpnia, ale może będą jeszcze jakieś spontaniczne wakacje, więc nie widzę powodu, żeby ją odkładać. 🤍. Pisałam Wam o niej tutaj, w stylizacjach jej jeszcze nie było, ale wszystko przed nami. Czerń zamieniam na biel. (Laurella - rok trafienia do mojej szafy 2022) |
Rzecz, która wylatuje:
![]() |
| 4. „Longsleeve w paski — był klasykiem na każdą okazję, (niezmienne moja ulubiona z nim stylizacja - klik), ale uznał, że kariera w mojej kapsule dobiegła końca. Dziękuję za paski, było ich wystarczająco dużo. 👋” |
Nowy zawodnik:
![]() |
| 5. Nowy nabytek? Nieee! Już były na blogu - klik. Białe spodnie w jasną kratkę. Czy będą praktyczne? Nie. Czy będą wymagały ode mnie odrobiny odwagi przy każdym posiłku? Oczywiście. Czy właśnie dlatego je wybrałam? Być może. Krata za paski!🤍 (Spodnie pochodzą z wymiany ubrań, rok trafienia do mojej szafy: 2014) |
Rzecz, która wylatuje:
![]() |
| 6. „Zielone cargo — kariera krótka, ale intensywna - ulubiona stylizacja? Klik🤍. Dodałam je do kapsuły, z myślą, że będą to spodenki do ćwiczeń, stały się jednak tylko spodenkami domowymi. Niestety, we wrześniu dostały wypowiedzenie. 📦” |
Nowy zawodnik:
A co we wrześniu?
Skoro wrzesień dopiero się rozkręca, mam dla Was na razie trzy zestawy, które planuję nosić w tym miesiącu. O ile oczywiście pogoda nie postanowi nagle urządzić nam listopada w wersji demo.
Krótkie spodenki schowałam już definitywnie — jeśli są naprawdę letnie, jesienią zaczynają stawiać spore wymagania stylistyczne. Z sandałami jeszcze się jednak nie rozstaję. Po dość aktywnym i mocno sportowym ostatnim kwartale mam zwyczajnie ochotę trochę pochodzić w czymś, co nie wygląda, jakbym właśnie wybierała się pobiegać. Korzystam więc z ostatnich dni lata, póki temperatura nie zmusza mnie do wyciągnięcia swetra i udawania, że właśnie na to czekałam.
Zresztą bardzo lubię ten moment przejścia. Krótsze dni, chłodne poranki i wreszcie ten moment, w którym można stworzyć przytulny klimat i zapalić świeczkę. 🕯️
Jesień przyniesie też małą rewolucję w mojej szafie. We wrześniu zacznie się też powoli zmieniać mój sposób ubierania. Po długim romansie z dresami i piżamowym home office szykuje mi się żółwi powrót do biura. Na początek raz, może dwa razy w miesiącu (by nie dostać szoku), ale już wiem, że ta częstotliwość będzie rosła.
Stylizacja 1
![]() |
| 8. Na razie testuję, czy to już outfit biurowy, czy tylko bardzo ambitna próba przekonania samej siebie, że legginsy i sandały to smart casual. |
![]() |
| 9. Czerwona gumka na drugim zdjęciu — dla tych, którzy potrzebują dowodu, że wszystko było przemyślane. ❤️ I teraz coś ciekawego: już była na blogu: klik (kupiłam dwie w pakiecie, tę z tamtego wpisu już dawno pożegnałam, po latach sięgam po tę drugą). #zużywamniemarnuję ✔️ |
Stylizacja 2
![]() |
| 10. Drugi jesienny zestaw i kolejny dowód na to, że czarny T-shirt czarnemu T-shirtowi nierówny. 😎 Czy to już outfit do biura? We wrześniu? Zdecydowanie home office. 😂 |
![]() |
| 11. Widać ją wyżej na zdjęciu, więc... też Wam ją pokażę — czarna gumka. Skoro była czerwona, musimy być konsekwentni. 🖤 Ha! i kolejna ciekawostka: pisałam o niej tutaj - poz. 17. Kolejny dowód na to, że gdy ostatnio kupuję, to nie marnuję (pieniędzy) i nosze. |
Stylizacja 3
![]() |
| 12. I na koniec: kolejny czarny T-shirt. 😅 Tym razem dopasowany — bo najwyraźniej w mojej szafie czarne T-shirty mają własne specjalizacje (wszystkie, które się dzisiaj pojawiły pokazałam tutaj). Do tego ta sama czarna torebka co przy czerwonym zestawie, a spodnie i sandały wracają z pierwszej stylizacji. Recycling stylizacyjny na poziomie eksperckim. ♻️ Czy to już biuro? Nie wiem. Ale przynajmniej zestaw jest przetestowany. 😂 |
Mam na sobie:
Sandały: Ryłko dla eobuwie.com.pl - rok trafienia do mojej szafy 2024,
Klapki: Jenny Fairy dla eobuwie.com.pl - rok trafienie do mojej szafy 2023,
Czarne legginsy: F&F - rok trafienia do mojej szafy 2018,
Spodnie w kratkę: wymiana ubrań - rok trafienia do mojej szafy 2014,
T-shirt z drugiej stylizacji: wymiana ubrań - rok trafienia do mojej szafy 2017,
T-shirt z trzeciej stylizacji: second hand (Marc Spencer) - rok trafienia do mojej szafy 2017,
Czerwona gumka do włosów: Rossmann - rok trafienia do mojej szafy 2019,
Carna gumka do włosów: Biedronka - rok trafienia do mojej szafy 2024,
Srebrna bransoletka: prezent - rok trafienia do mojej szafy 2011,
Torebka: Pepco - rok trafienia do mojej szafy 2018.
Czyli tak — powoli żegnam się z domowym dress codem. 🥼🧦👚
Nie ukrywam — będzie ciężko.
Na razie żegnam więc piżamę.
Dresu nie żegnam, bo nie będę podejmować decyzji pod wpływem emocji.
A do biura?
No nie wypada iść w dresie.
…chyba.
Nie. Jednak nie.
O piżamie nawet nie wspominam. 😅
A u Was? Jakie zmiany szykują się tej jesieni — w szafie, pracy albo w ogóle w życiu?
Do następnego!












Podziwiam Cię za konsekwencję w żegnaniu się ze starymi ciuszkami... ja mam zawsze z tyłu głowy myśl, że może jeszcze się przyda albo - co gorsza - że może jeszcze do niego schudnę :) To oczywiście potem się nie dzieje, a miejsce w szafie dalej jest zajęte. No i powiem Ci, że figurę masz wzorcową... trochę zazdroszczę, ale to taka zdrowa zazdrość :) Bardzo podobają mi się te Twoje białe spodnie, ale na taaaakich nogach nie mogą wyglądać źle.
OdpowiedzUsuńSerdecznie Cię pozdrawiam!
Pięknie Ci w czerwieni . Mam nadzieje, że zdążysz założyć ta sukienkę, bo jest śliczna.
OdpowiedzUsuń😄❤️ Jedna stylizacja w sierpniu, a mam wrażenie, że wydarzyło się tam więcej niż w niejednej garderobie przez cały sezon! 😂 Szczególnie rozbawił mnie zjazd absolwentów szafy i awans nowych zawodników. 🎓👗
OdpowiedzUsuńBardzo podoba mi się też to podejście do kapsuły — zamiast ciągle kupować nowe rzeczy, dajesz drugie życie tym, które już masz. A biała sukienka i spodnie w kratkę zapowiadają się naprawdę ciekawie! 🤍
No i jestem bardzo ciekawa, jak potoczy się ten powrót do biura… Trzymam kciuki za łagodne przejście z piżamy do „smart casual” i oczywiście czekam na kolejny raport! 😄
Ja też w sierpniu robiłam porządki w swojej szafie. Dużo ciuchów oddałam.
OdpowiedzUsuńNajbardziej podoba mi się stylizacja numer 3 :)
OdpowiedzUsuńChyba najbardziej lubię takie podsumowania miesiąca, w których nie chodzi o wielkie wydarzenia, tylko o zwykłe rzeczy, które nagle okazują się całkiem dobrym dowodem na to, że czas nie przeciekł przez palce. I przyznam, że takie podejście do sierpnia jest mi bliższe niż robienie listy samych „osiągnięć”. Czasem wystarczy spojrzeć wstecz i zauważyć, że jednak trochę tego życia po drodze się wydarzyło.
OdpowiedzUsuńMyślę, że nowe stylizacje są na korzyść dla Ciebie. Zwłaszcza ta biała sukienka mi się podobała. Jestem zwolenniczką kobiecego stylu :)
OdpowiedzUsuńja szukam kowbojek ale ciezko idzie
OdpowiedzUsuńsuper
OdpowiedzUsuńpowrót do biura zapowiada się naprawdę ciekawie… szczególnie jestem bardzo ciekawa, kiedy dres oficjalnie dostanie zgodę na wejście do biura. 😅 Trzymam kciuki za jesienne stylizacyjne eksperymenty i czekam na kolejne raporty! 🤍
OdpowiedzUsuńFajny ten czerwony T-shirt, może być bazą wielu ciekawych stylizacji. :) U mnie zmiany w szafie, odpalam powoli tryb jesieniary. ;)
OdpowiedzUsuńOj czuć już w powietrzu jesień! Faktycznie, ten okres przejściowy jest fajny, bo z jednej strony ciągle jeszcze mamy słońce i trochę ciepła, a z drugiej można już powoli wyciągać kocyk, świeczki i ciepłą herbatkę na wieczór :D
OdpowiedzUsuńBardzo fajne stylizacje, też lubię takie sportowe elementy :) W ten weekend planuję troszkę już zmienić garderobę na taką przejściową, bo już połowa rzeczy nie bardzo się nadaje do noszenia, a nie zawsze też mam ochotę na kombinowanie z warstwami - wszystko zależy od porannego poziomy weny twórczej ;)
Rozbawiło mnie to „żółwiowe” wracanie do biura i jednoczesne negocjowanie z samą sobą, czy legginsy z sandałami można już uznać za smart casual. Ale najbardziej podoba mi się chyba podejście do ubrań, które mają po kilka czy nawet kilkanaście lat i nadal normalnie funkcjonują w szafie. W czasach, kiedy łatwo coś wyrzucić tylko dlatego, że pojawiło się coś nowego, takie rzeczy naprawdę pokazują, że dobrze dobrana garderoba nie musi co chwilę przechodzić rewolucji.
OdpowiedzUsuńBardzo podobało mi się sformułowanie- " zjazd absolwentów mojej szafy".
OdpowiedzUsuńJa ciągle ociągam się z porządkami w szafie, choć lekkie, letnie sukienki zdecydowanie można już schować. Nawet jeśli jest 29 stopni, nie jest gorąco, a bardzo przyjemnie.
Pozdrawiam serdecznie
Jesienną aurę czuć i w moim Poznaniu - Powiem tak - jak dla mnie każda ze stylizacji jak najbardziej to taki smart causal i do biura się nada. Rozumiem całkowicie też żółwi powrót do biura - zwykle staram się zjawić raz w miesiącu i to już jest cała wyprawa ( mimo, że biuro mam w tym samym mieście :-P ) Rozumiem zatem Twoją rewolucję garderoby bo jednak na Home Office człowiek może sobie pozwolić na więcej ubraniowego luzu.
OdpowiedzUsuńCieplutko pozdrawiam
Fajnie pokazujesz, że kapsułowa szafa wcale nie musi być nudna 😊
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i zapraszam na nowy post magdatul-fan.blogspot.com i jusinx.blogspot.com.
OdpowiedzUsuńFajnie pokazujesz, że kapsułowa szafa wcale nie musi być nudna 😊
Pozdrawiam i zapraszam na nowy post magdatul-fan.blogspot.com i jusinx.blogspot.com.
Ja dzięki tobie zaczęłam konsekwentnie rzegnac stare rzeczy w szafie i zyskałam wreszcie przestrzeń.
OdpowiedzUsuńJa dzięki tobie konsekwentnie zaczęłam żegnać stare rzeczy, dzięki czemu ma więcej miejsca w szafie.
OdpowiedzUsuńI am also a minimalist and your photos are lovely. Beautiful clothes, you look fantastic! Warm greetings from Montreal, Canada.
OdpowiedzUsuńTeż robię co jakiś czas przegląd szafy, i podemuję takie decyzje :)
OdpowiedzUsuńTeż robię co jakiś czas przegląd szafy, i podejmuję takie decyzje :)
OdpowiedzUsuńLubię takie białe sukienki <3
OdpowiedzUsuń